księga gości

Strony warte polecenia
Oyrzanowscy
Kokoart
SLiP
Pegball
Zombo
SzpAK
Realmadrid.pl
Livescore

Blogi, które odwiedzam
Co oczy widziały
Czerski
Ewa1oo
Gadugadu
Rroarr
Machin
Khan-goor
Opierniczony


Archiwum

2007
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 |

2006
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 |

2005
| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 |

2004

| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 |

 

2003

| 01 | 02 | 03 | 04 | 05 | 06 | 07 | 08 | 09 | 10 | 11 | 12 |

 

2002

| 11 | 12 |

 

M jak Miłość

- Ostatnio moja koleżanka urodziła synka. I nazwała go Stefan. Stefan! Co to za imię?
Popatrzyłem na nią tylko znad kierownicy po czym najspokojniej w świecie wygłosiłem sprzeciw:
- No co ty! Stefan to bardzo fajne imię.
Popatrzyła na mnie spode łba, więc poczułem się w obowiązku mój pogląd poprzeć powodem za:
- Lubię imię Stefan, bo znam jednego Stefana i to bardzo fajny chłopak, dlatego te imię ma dla mnie pozytywny oddźwięk.
Dojeżdżałem do szkrzyżowania, więc wiadomo. Zwalniamy, redukcja biegu...
...a w raz ze zmianą biegu czuję jak pewien trybik przeskakuje mi w głowie:
- Tylko wiesz co? Ten kolega...on nie ma na imię Stefan, tylko Zbigniew...

...no kurde, no!



skomentuj (5)
piękni mają łatwiej...

Rozmówczyni (11-01-2008 22:17)
kurde niby to bwl i vwl nie jest trudne
Rozmówczyni (11-01-2008 22:17)
a strasznie sie tego boję
Ja (11-01-2008 22:18)
no niby nie jest
Rozmówczyni (11-01-2008 22:19)
jak koleżanka z grupy za pierwszym razem zaliczyla :/
Ja (11-01-2008 22:19)
głupi ma szczęście?
Rozmówczyni (11-01-2008 22:20)
hmmm, pomyślmy o vwl ;P
Ja (11-01-2008 22:23)
ja też za pierwszym razem zaliczyłem
Rozmówczyni (11-01-2008 22:23)
głupi ma szczęście:D?
Ja (11-01-2008 22:23)
nie
Ja (11-01-2008 22:23)
piękni mają łatwiej
Rozmówczyni (11-01-2008 22:24)
heheh
Rozmówczyni (11-01-2008 22:24)
biedny wojtek :/

A wojtek na to:

Wojtek (11-01-2008 22:25)
:d
Wojtek (11-01-2008 22:25)
fuuuu

Morał? Afe!



skomentuj (1)
ziemniaczki...smakowe!
Jak to w sklepie. Czasami zdarza się, że się w kolejce stoi.
Jak to w sklepie na wsi. Czasami zdarza się, że się w kolejce stoi, w której sprzedawca (tudzież sprzedawczyni) klienta zna osobiście i ma z tym klientem bliższą znajomość.
Jak to w sklepie na wsi. Czasami zdarza się, że się w kolejce stoi i chcąc nie chcąc (mimouchem tak zwanym) podsłuchuje się rozmowę klienta ze sprzedawcą (tudzież sprzedawczynią).
Jak to w sklepie na wsi. Czasami zdarza się, że konwersacja wygląda tak:
Sprzedawca (tudzież sprzedawczyni) - te herbatki herbapolu są dobre, takie smakowe!
Klient - taaak, smakują...

Dodam tylko, że mi nie w smak było, gdyż, jak to w sklepie, w którym zdarza się, że się w kolejce stoi, byłem następny...

skomentuj (0)
Jak pory roku Vivialdiego...
Są dni. Ale też są DNI. Dni, to są zwyczajne, szare dzionki, których już nazajutrz się nie pamięta. Ale DNI, taak, DNI są inne. DNI to takie zjawiska, które w zależności od tego czy były pozytywne czy nie (a, że niepozytywne nie dzieją się w moim idealnym świecie, więc rozpatrywane tutaj nie będą), wraca się do nich latami. Taki też DZIEŃ ostatnio mnie spotkał.
Zajęć nie miałem, to się wyspałem za wsze czasy. Inna sprawa, że wstawać się nie chciało, bo była świadomość listy rzeczy "do zrobienia". Chcąc-nie-chcąc wziąłem się do pracy i...po kilkunastu minutach googlowania znalazłem tekst (taki fajny, z wykresami i tabelkami) odpowiadający idealnie zagadnieniu, które miałem opisywać. Nadmienię tylko, że przewidywany czas pracy mojej twórczej szacowałem na przynajmniej dwa mecze piłkarskie z przerwą na ugaszenie pragnienia pomiędzy. Następnie, napędzany entuzjazmem, zabrałem się do pracy nad projektem internetowym, by po chwili osiągnąć coś, nad czym się cały wcześniejszy dzień głowiłem. Żeby tego było mało, to wreszcie zauważyłem również, że listopad się skończył i najwyższa już pora zmienić kartkę kalendarza na grudzień...

...dzięki temu DNIU nadgoniłem z naglącymi mnie terminami, uzyskując wyniki w czasie nieporównywalnie krótszym do zakładanego, dlatego postanowiłem zrobić jeszcze coś. Coś czego w trakcie dnia z pewnością bym nie uczynił, gdyż nie miałbym bodźców do tegoż uczynku mnie mobilizujących...

...tak, wymieniłem przepaloną żarówkę w pokoju!

skomentuj (2)
Ojgeant



GG: 2847446

Jedyna różnica między mną a wariatem to fakt, że nie jestem wariatem
(Salvador Dali)

O mnie:

Jestem...piękny...

...inteligentny...

...mam wspaniałe mięśnie...

...nigdy się nie mylę...

...nigdy nie mam drobnych...

...a do miasta jeżdżę PKSem!